« strona główna
Cudowne uzdrowienia
Pociągaj za sznur.
[2007.01.17 11:38:00]

Pewien młody student, który marzył o tym, żeby stać się najmądrzejszym z ludzi, usłyszał kiedyś o starym mędrcu żyjącym na krańcach królestwa. Miał on być – jak mówiono – najbardziej uczonym człowiekiem na ziemi, a pomimo to nie przestał być kowalem, gdyż taki był jego zawód.
Poruszyło to bardzo młodego człowieka. Pożegnał więc rodziców i przyjaciół i natychmiast wyruszył w drogę. (...)
Jego wędrówka trwała wiele miesięcy i nauczył się w jej czasie więcej, niż zaczerpnął dotąd ze swych ksiąg. Kiedy stanął w końcu przed niewielkim warsztatem, rzucił się do stóp starca.
- Czego pragniesz, synu? – zapytał go kowal.
- Nauczyć się twojej mądrości – odparł student.
Stary kowal w odpowiedzi wskazał na sznur, który poruszał miech kuźniczy, i tylko powiedział to:
- Pociągaj za sznur.
I młodzieniec naciągał sznur od rana do wieczora. Mijały dni i tygodnie, mijały miesiące, a on niezmiennie robił tylko to.
Kiedy kończył się rok jego pobytu u starca, odważył się odezwać:
- Mistrzu, chciałbym nauczyć się...
- Pociągaj za sznur – nakazał kowal, nie odrywając się nawet od swojej pracy.
Znowu upłynęły miesiące. (...) Kiedy upłynęło całe pięć lat, sam mistrz zwrócił się do niego tymi słowami:
- Synu, możesz już wrócić do siebie.
- Ależ mistrzu – odparł uczeń – ja chcę się uczyć. Nauczaj mnie!
- Jeśli tak, to pociągaj za sznur – odpowiedział kowal (...). Minęło pięć kolejnych lat, lat milczenia i ciężkiej pracy (...).
I to znowu mistrz pierwszy przemówił:
- Synu, teraz już możesz wrócić do siebie. Cała mądrość świata jest już w tobie, bowiem nauczyłem cię cierpliwości.
I znowu powrócił do swojej pracy.
Uczeń zawiązał swoją sakwę i wyruszył – z uśmiechem na ustach – w drogę powrotną do domu.

Bajka ze Środkowego Wschodu

(M. Piquemal, "Bajki filozoficzne", Warszawa 2004, s. 51)


powrót...
powrót...