« strona główna
Aktualności
I zwierzęta zapamiętale modlą się...Carmen Bernos de Gasztold.
[2007.01.17 11:38:00]


Modlitwa Motyla

Panie!
Co się ze mną dzieje?
Ach, tak. Ten Kwiat, to słońce –
dzięki Ci! Twój świat jest piękny!
Woń róż mnie odurza!
Co się ze mną dzieje?
Kropla rosy toczy się,
By roziskrzyć się radością
w sercu lilii.
Muszę lecieć...
Dokąd? Nie wiem.
Wiatr wymalował baśniowe marzenia
na mych skrzydłach.
Marzenia...
Co się ze mną dzieje?
Ach, tak, Panie.
Miałem Ci coś powiedzieć.
Amen.


Modlitwa Pawia

Długi, królewski tren,
Panie,
bardziej błyszczący niż
połysk klejnotów.
Spójrz jak toczę koło...
Przywileje, które posiadam,
przyznaję, sprawiają mi satysfakcję.
Moje upierzenie roi się od oczu,
które patrzą na siebie w podziwie.
Ale kłóci się z nim
mój chrapliwy krzyk;
i to mnie trochę krępuje i peszy,
przypominając mi wciąż
ubóstwo mego serca.
To mnie upokarza.
Świat jest źle urządzony
- jeśli mi wolno to stwierdzić.
Nie szukam daleko,
ale głos słowika
znalazłby we mnie
właściwą oprawę
i uszlachetnił mą duszę.
Ach, Boże, niech wzejdzie
błogosławiony ów dzień,
gdy nastanie doskonała harmonia
między mą wewnętrzną istotą
i mym wyglądem.
Amen.


Modlitwa Ostrygi

Wilgotna w swej obłej zieleni,
w malutkim domku z muszli,
dokąd drzwi są szczelnie zamknięte
przed intruzami –
chłonę i piję marzenia wszystkich mórz.
O, niechby jakaś perła
utkwiła swym tęczowym blaskiem
w sercu mego ukrytego życia,
jak mleczna poświata
wschodząca nad widnokręgiem baśni.
I wówczas, Panie,
już nic nie będzie się liczyć,
tylko ten owoc tajemnicy,
który powoli,
dzień po dniu,
będzie dojrzewać
ku mej radości
i ku Twej chwale.
I nawet niech umrę,
jeśli zajdzie potrzeba,
byleby on osiągnął
pełnię swego blasku,
lśniąc w głębi morskich toni,
jedynie dla Twoich oczu.
Amen.


Modlitwa Kozy

Panie,
pozwól mi żyć wedle mej woli!
Potrzebuję trochę dzikiej wolności,
trochę zawrotu serca
i cierpkiego smaku nieznanych kwiatów.
Dla kogóż jak nie dla mnie,
są Twe góry i zawieja śnieżna
i rwące wiatrem potoki?
To nie na rozum owiec!
One się tylko pasą i pasą,
jedna przy drugiej,
zwrócone w jednym kierunku –
aby potem, bez końca,
przeżuwać pokarm utartej głupoty.
O nie! Ja gnam prosto w serce Twych cudów,
przeskakuję przepaści,
z pyskiem pełnym bezimiennych ziół.
Żyję wielką przygodą
i drżę cała z rozkoszy,
na samym szczycie świata.
Amen


Modlitwa Pchły

Skaczę i kłuję,
skaczę i kłuję!
Boże, jak mnie to bawi!
To był genialny pomysł
stworzyć mnie tak małą
i uzbroić mnie w susy i skoki.
Skaczę i kłuję,
skaczę i kłuję.
Co za królewska zabawa!
Przyznaję, że robię to
ze szczyptą złośliwości...
W mej szacie o pchlim kolorze
- barwę tę wymyślono dla mnie -
mam większą władzę
od słonia.
Jak się o tym myśli,
można pęknąć ze śmiechu!
Skaczę i kłuję,
skaczę i kłuję!
Panie,
czy przyjmiesz mnie do swego Raju
nie bojąc się,
że mogę tam wszystkim zaleźć za skórę?
Aż nie śmiem powiedzieć...
Amen


Modlitwa Żółwia

Chwileczkę...
Trochę cierpliwości,
mój Boże.
Już idę...
Każdy ma inną naturę.
To nie ja ją stworzyłem.
Nie chcę krytykować
tego domu na mym grzbiecie –
ma on swe dobre strony –
ale musisz przyznać, Panie,
że ciężko go dźwigać!
A jednak, mam nadzieję,
że choć szczelnie odgrodzony od świata,
tak w mej skorupie, jak i w moim sercu,
nigdy nie będę zamknięty – dla Ciebie.
Amen


Modlitwa Papugi

Coś powiedział, Panie?
Przepraszam, myślałam, że mówisz do mnie.
Ale widzę, że milczysz.
Może boisz się,
że wygadam Twoje sekrety?
To prawda,
jestem trochę gadatliwa,
ale z pewnością w wielu wypadkach
mogę być pożyteczna.
Zdarzają się zakute głowy,
które zbyt wolno kojarzą.
Trzeba im mówić i mówić
tam i z powrotem to samo.
Jeślibyś mnie potrzebował –
jestem na Twoje usługi.
Nie nuży mnie paplanina,
wałkowanie tych samych słów.
W tym leży siła.
Wiem, że trochę drażnię
moje otoczenie,
ale słuchają mnie,
czy chcą czy nie chcą.
Plotę wkółko to samo,
ale od tego zapełnia się ich pamięć.
Kiedyż będę mogła przydać się
Twojej mądrości?
Miej to na uwadze, mój Boże!
Amen.


Modlitwa Kreta

Drążę, kopię i drążę
w poszukiwaniu życia.
Wybrałeś dla mnie ciemność,
Panie,
i moje krecie ścieżki ciągną się
w nocy ziemi.
Malutki wzgórek na powierzchni
to tu, to tam,
ale cała reszta odbywa się w głębi.
Życie me biegnie w ukryciu,
ale nie jest to żywot nędzarza,
spójrzcie choćby na moje futro!
Tylko w ciemnościach
nie grozi ci zarozumiałość
i masz poczucie bezpieczeństwa.
Słońce przewraca nam w głowie!
Panie mój, ustrzeż mnie
przed próżnością tego świata
i kieruj trudem moich łapek
do Raju, który jest gdzieś bardzo głęboko.
Amen.
powrót...